poniedziałek, 28 sierpnia 2017

#282 Pamiątka Chrztu Świętego

Cześć!

Przede wszystkim bardzo dziękuję wszystkim za odwiedziny i przemiłe komentarze. Jest mi szalenie miło, staram się i ja do Was zaglądać ^^

Dziś zapraszam do obejrzenia kartki z okazji Chrztu świętego. Myślę, że jest dosyć nietypowa, ale mam nadzieję, że się spodoba i rodzinie Jagody i Wam :) 
Jako, że warsztat mój nadal jest w pudełkach, łatwiej mi było coś samej narysować niż przeszukiwać pudła w nadziei, że znajdę coś odpowiedniego. Tak powstał obrazek z Aniołem Stróżem i małą Jagodą. Nie będę się rozpisywać dlaczego motywem jest kosmos, myślę, że to dość oczywiste w kontekście małego dziecka. Wszystko kolorowane farbkami Białe Noce. Papier to arkusz z Deszczowej Piosenki Galerii Papieru i róż z Bee Scrap.




Mój ulubiony cytat w okazji chrztu. Lubię wynajdywać takie perełki, różne od wielu innych, a wciąż idealne do okazji.




Pozdrawiam Was ciepło! Niedługo jesień i czas na ciepłe swetry! :) Ja już wertuję sklepy w poszukiwaniu skarpet i kubków kakao. I może wrócę do mojej Spuchlinki z kakao :) Pamiętacie ją? Do znalezienia w zakładce z digi stemplami :)

Ukochy schyłkoletnie!

M.



czwartek, 20 lipca 2017

#281 Witaj maluszku! Kartka powitalna

Ahoj!

Kto jest na wakacjach? A kto czuje się jak na wakacjach? :)
W Spuchlikowie dni mijają jak sen (nocy letniej). Jest pięknie i wyjątkowo i staram się to celebrować :)

Czasem jednak coś wykleję. Pewna rodzina się powiększyła i otrzyma upominek i kartkę powitalną od przyjaciół. Z tej okazji zmalowałam szybko bobasa w pudełku - bo żaden z dostępnych mi nie odpowiadał - i znalazł on swoje miejsce na kartce. Dominuje tu granat, szary i mięta i myślę, że to naprawdę ładne połączenie! Papiery to Bee Scrap i Studio 75.

Wybaczcie ilość zdjęć, jakoś nie mogłam się zdecydować....^__^







Dziękuję za tyle miłych słów pod ostatnim postem. Bardzo mi było miło Was czytać mimo tego, że tak rzadko tu bywam. 

Trzymajcie się ciepło! 

Ukochy!

M.


środa, 28 czerwca 2017

#280 Młyn wspomnień, czyli pożegnanie z Diabelskim Młynem

Ahoj!
Dziś troszkę prywaty i wspomnień.
To był maj, a w zasadzie sam jego początek, jechałam właśnie do rodziny na długi weekend, gdy dostałam wiadomość z pytaniem, czy chciałabym dołączyć do DT (zespołu projektantek) Diabelskiego Młyna. To było niewiarygodne! Diabelski Młyn kojarzył mi się z niedostępną górą, uwielbiałam prace tamtego zespołu, tematy wyzwań, zawsze nieco inne i ciekawsze niż wszędzie. Wydawało mi się jednak, że to za wysokie progi dla początkującej mnie. Zwłaszcza, że naprawdę, styl dziewczyn z Diabelskiego Młyna był dość unikatowy jak na nasze rodzime trendy. Nowoczesny, często minimalistyczny, niejednokrotnie były tam inne prace niż kartki. Byłam i zdziwiona i połechtana, że mnie zaproszono. Ale nie czułam się na siłach i pewnie bym się nie zdecydowała, gdyby nie mąż. Ogromnie się cieszę, że mnie namówił, że mnie zaproszono i przez chwilę byłam częścią zespołu tego wyjątkowego miejsca. Bardzo mi żal, że Młyn zawiesza swoją kreatywną działalność, ale życie ma swoje prawa i są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla mnie ważne jest to, że jest już i moją historią, a znajomości tam zawarte pozostaną nadal częścią mojego życia.
Dziewczyny, było fantastycznie! Bardzo Wam dziękuję! :*

Moja praca na, ostatnie już, wyzwanie "Młyn wspomnień" jest wspomnieniem właśnie tego majowego dnia. Dostałam cudną sukieneczkę do banerka i dumnie ją nosiłam :)

Notes pochodzi z zimowego kitu Studio Forty. Długo nie byłam pewna do czego go użyć. Ostatecznie odważyłam się po cudnych notesach Mosi (są cudne kochana! prawdziwa bomba inspiracyjna!). Kilka stempli również ze Studia Forty, stary alfabet Primy, gesso zafarbowane czarnym tuszem i farba akrylowa. Zależało mi na czasie, bo mały Spuchlik nie daje mi go za dużo. 






Smutno mi, bo systematycznie znikają z przestrzeni blogowej miejsca cenne i dość unikatowe. Ostatnio mam wrażenie, że wszędzie jest zwyczajnie to samo, a prawdziwie kreatywne osoby odeszły w swoje krainy.
Ale też wciąż powstają nowe miejsca i może trzeba się mocniej rozglądać? :)

Na koniec zapraszam Was do udziału w tym ostatnim, bardzo wyjątkowym wyzwaniu Diabelskiego Młyna. Postarałyśmy się, by było na bogato! Zatem zróbcie nam tę przyjemność i stwórzcie coś na to konkretne wyzwanie! :) Nagrody czekają :)

Ukochy!

M.




środa, 14 czerwca 2017

#279 Zakładka

Hop hop!

Dawno mnie tu nie było! Niektórzy wiedzą, inni może niekoniecznie, ale w Spuchlikowie wszystko się zmieniło i projekty scrapowe na razie zeszły na drugi plan. Jedynie od niedawna tworzą się pojedyncze rzeczy, głównie zakładkowe ;) Co jakiś czas pokazuję co słychać na Instagramie, głównie jednak są to książki - moja druga (pierwsza) miłość. Jeśli jednak chcecie pooglądać, zapraszam TU.
Dziś wyjątkowo publikuję zakładkę, która powstała do moodboardu Mii w Diabelskim Młynie. Moodboard piękny, jasny, słodki i idealny do prac dziewczęcych i dziecięcych. Lub wnętrzarskich ;)
Wyzwanie się dopiero  rozpoczyna, więc zapraszam do zabawy :)

Ja użyłam tu bardzo mało scrapowych przydasi. Jest tu tylko papier scrapowy GP i stempel od Studia Forty. A, pewnie doskonale to widać, zainspirowały mnie kolory, głównie te paski z moodboardu ;) I akwarelowość :)





Moodboard Mii wygląda tak:

Piękny, prawda?

Nie wiem, kiedy znów tu zajrzę, ale dziękuję Wam, którzy dajecie szansę blogowi i tu zaglądacie!
Ukochy dla Was! 
M. :*




środa, 15 lutego 2017

#278 Zaproszenie na roczek - ekspresowe lotnicze pocztówki

Hej!

Rzutem na taśmę pokażę Wam, co pewna mama chciała w trybie ekspresowym i uproszczonym po obejrzeniu wczorajszych zaproszeń. Ekspresowym, bo to musiało być już już i faktycznie poszło szybko, a uproszczonym, bo w formie nierozkładanych, typowych pocztówek, gdzie z tyłu jest miejsce na szybki wpis odręczny. Podoba mi się to! Jest to na pewno alternatywa dla tych, którzy chcą szybko (mniej roboty wszak) i dla tych, co chcą mieć już gotowe zaproszenie, ale nie są pewni jeszcze miejsca, godziny i innych szczegółów ;)
Zaproszenia małego Julka są super słodkie, bo znów z grafiką lotnika od Janet (Digital Paper) i z przesłodkimi papierami ScrapBerry's. A ja dodatkowo znalazłam w swoich zapomnianych zasobach stempelek z samolocikiem, który był mi tu mocno potrzebny! A tak wypytywałam niedawno w internetach gdzie mogą znaleźć >< :)

Prezentują się tak:


Absolutnie uwielbiam ten papier z obu stron i dlatego właśnie obydwu użyłam. Na jednej samolocik już był, na drugiej były głównie balony, ale dzięki stempelkowi, mogłam trochę maszyn latających dodać :)


W dodatku kolor żółty jest cudownie wesoło-dziecięcy i bardzo go lubię dodawać do takich projektów ^^

Jako, że to pocztówka, to z drugiej strony jest po prostu miejsce na wpisanie tekstu. Ale żeby nie było za pusto, samolocik zawitał i tutaj. I jakieś bazgroły też ^^

Piloci są na kostkach dystansowych, dodatkowo mały pilot też wycięty i nadklejony, by się wyróżniał ^^

No dobrze, to zdjęcie dodałam tylko dlatego, że szalenie podoba mi się ten balon i chmury w tle ^__^


I gromadka pilotów :)

Nie wiem jak Wy, ale ja lubię takie proste projekty. Ważne, by spełniły swoją rolę i goście dopisali i sprawili super imprezę małemu solenizantowi! :)

Ukochy!

M.



wtorek, 14 lutego 2017

#277 Zaproszenie na roczek dla małego lotnika

Hej!

Już połowa lutego! Ależ to leci - ale też się troszkę dłuży, gdy się czeka na coś, prawda?
W Spuchlikowie nadal wiele innych rzeczy na głowie, ale miałam chwilkę czasu na zrobienie takich lotniczych zaproszeń na roczek dla chłopca :)
Są motywy dziecięce - chyba zwłaszcza chłopięce - do których mam wielką słabość. Tak jest z samolotami, statkami (i wszelkim morskim stworzeniem), kosmosem. Tym razem padło na małego lotnika, a idealna do tego jest przesłodka grafika od Janet (Digital Paper). Zaproszenia bardzo proste, ale na uroczych papierach Scrapberry's z serii małego Basika (uwielbiam je!). Do tego proste toppery na muffinki i można balować. 

W tle jedna z domowych ulubionych książek, trochę już nadgryziona zębem czasu. A jej tytuł niezmiennie mnie wzrusza i to koniecznie w tym tłumaczeniu. Jakoś drugie tłumaczenie  ("Ziemia, ojczyzna ludzi") - a nie śledziłam, czy są jeszcze kolejne - już mnie tak nie porywa. Pewnie dlatego, że "planeta" jest bardziej kosmiczna niż "ojczyzna" :) 







I to by było na tyle dziś :) Nie mam walentynkowych prac ani kartek. Może zrobię coś w swoim notesie-journalu, ale to najwyżej pokażę (o ile będzie na tyle do pokazania) innym razem.
Spędźcie ten dzień wyjątkowo. A najlepiej każdego dnia miejcie walentynki!


Ukochy!

M.





środa, 25 stycznia 2017

#276 Zaproszenie na roczek

Hej!

Obrodziło mi znajomymi, których dzieci kończą roczek i pomyślałam, że zacznę ich wszystkich kusić ;) I pomyślałam też, że wreszcie rozpakuję swój wykrojnik z liskiem (tak, tak, nawet nie był rozpakowany, a leżakował już ze dwa lata!), bo przecież liski to takie urocze zwierzątka ;) Zwłaszcza w formie papierowej ;)
Dawno temu zakupiłam książkę "O lisie kosmonaucie", która przyciągnęła mnie przepiękną grafiką i tytułem ;) No i tak jakoś wyszło, że mój lisek też tak jakby w kosmosie troszkę się unosi :)






A jakby ktoś był ciekawy, książka to zbiór wierszyków, jest z lat 70 i wierszyki troszkę trącą myszką, humor w nich też bywa....dyskusyjny, ale ilustracje! No przepiękne! Ja ją po prostu oglądam ;) A historię o lisie kosmonaucie może sama wymyślę (jako, że puenta wierszyka nie do końca mi odpowiada) ;)


Czyż ta ilustracja nie jest obłędna??


Ukochy dla Was!

M.


niedziela, 22 stycznia 2017

#275 Kartki dla Babć, Dziadków i.... ;)

Hej!

Jak Wasz weekend?

W Spuchlikowie spokojnie i dość...morsko się zrobiło :) A to za sprawą pewnego małego mężczyzny, który pojawił się na kartkach dla swoich Babć, Dziadków a nawet...Prababci ;)
Kartki są proste, bliźniacze, ale troszkę się różnią, taka zabawa w "znajdź pięć różnic" ;) 
W środku mają życzenia, kieszonki, w kieszonkach za to mały upominek od Wnuczka :)
Myślę, że może się on spodobać, ale tego już tutaj nie podejrzycie :)


Dziadkowie mają lekko pirackie klimaty ;)




A Babcie mają słodkie rybki :)



Ukochy wieczorne :)

M.